... przyjechal Marek (Cypher) z Tomkiem (Tomson). Przylecieli 13 lipca. Wiedzialem, ze gdzies w granicach 21-22 beda juz w Eloundzie. Siedzialem z Sebastianem i Wojtkiem w knajpie, gdzie mozna za darmo korzystac z internetu. Marek zadzwonil i powiedzial, ze juz sa na lotnisku. Nastepny telefon wykonal juz z pokoju hotelowego! Okazalo sie, ze ten hotel miescil sie jakies 50-100 metrow od tej knajpy. Nie minely 3 minuty a juz siedzialem u nich w pokoju. Naprawde dobrze bylo zobaczyc swojego przyjaciela, Marka i kumpla Tomka [rozmawialem z nim drugi raz w zyciu :P], a w szczegolnosci, ze Marka widzialem ostatnio 24 czerwca 2006 - toz to przeszlo rok. Odrazu poszlismy cos zjesc; gadalismy caly czas. Potem poszlismy z litrem Ouzo 12 na plaze. Pearl Jam, Tool, morze, piasek, gwiazdy, Ouzo i gadanie o doslownie wszystkim. Czulem sie naprawde swietnie. Znowu oderwanie od tej calej pracy, ah. Nastepnego dnia mialem off'a, wiec zostalem u nich w pokoju na noc. Zjadlem sniadanie hotelowe [nasze jest serwowane lepiej :P] i poszedlem do roboty.
Nie bede opisywal wszystkiego co sie dzialo podczas ich wizyty bo: po 1 - nie dzialo sie duzo, po 2 - to byly tylko i wylacznie nasze sprawy i nasze tematy. Jedyne co moge z lekka opisac to to, jak poszlismy na disco to klubu Katafigio [Bunkier - w tlumaczeniu], i gdy sobie tanczylismy, jacys goscie rzucali w nas kostkami lodu. Gdy sie zorientowalem, natychmiastowo do nich wyrwalem z pretensjami co oni robia. Nic nie zrozumieli, kretyni. Po paru minutach opuscilismy to miejsce. Gdy tylko wyszlismy, zmierzajac do Aligos [kolejny lokal, przyjemniejszy o wiele] wybieglo kilku z nich za nami, z haslem "PROBLEM!?". Jednak dzieki pomocy 2 dziewczyn, ktore cos tam po grecku umialy, udalo sie obejsc bez bojki. Sam nie wiem czy ja bym dostal, czy oni... ale lepiej bylo po prostu obejsc szerokim lukiem tych idiotow. Potem pare godzin w Aligos i do domu. Ciezko mi sie pracowalo nastepnego dnia -,-V
Najbardziej z tego calego przyjazdu, podobaly mi sie Spiritual Trips na plazy. Dla jasnosci, nie byly to ostatnie.
A teraz tak troche z innej beczki. Postanowilem, ze teraz bede pracowal bez off'a, przynajmniej takiego oficjalnego. Mianowicie Bartek, ktory robil 30 dni pod rzad, bez off'a dostal 448 euro. Ja, mialem 5 off'ow w miesiacu, dostalem 350,17 euro + napiwkow 88. Stwierdzilem, ze jak mam dostac ponad 400 [wzialem juz 2 offy w lipcu] plus napiwki [teraz ponad 100], to moge naprawde dobry pieniadz wyciagnac. Dodatkowo, jak nie mam offa, to nie wydaje kasy na pierdoly... a na imprezy przeciez chodzic nie musze; no i nie przepadam za bardzo. Pobyt mi sie tu znudzil, a w pracy czas szybciej leci.
Jak dobrze, ze juz x dni po polowie pobytu. Ahhh... EAST OR WEST, HOME'S THE BEST! Co tez nie znaczy, ze nie bede podrozowal :P
To tyle... zdjec tym razem zero, moze mi Marek niedlugo wysle z ich wizyty, pozdrawiam!
:*
Περισσότερα... »



